podział majątku dobry adwokat

podział majątku dobry adwokat

Jakie są szanse, że sąd uzna, że rozwód jest z winy męża, jeśli zostałam zdradzona? Do jakiego prawnika polecacie się umówić w związku z rozwodem? Macie kontakt do kogoś skutecznego?

grzes3345

Posty: 16

 
Myśmy się z żoną ciągali po salach sądowych przez prawie dwa lata. Najpierw rozwód, później alimenty, a na końcu podział majątku. Ja tam chciałem to szybko wszystko ogarnąć, ale moja ex robiła niestety problemy.

Tomaszek22

Posty: 35

 
Mnie to mąż nieźle przeczołgał podczas rozwodu. Walczył jak lew o każdą złotówkę, nawet chciał, żebym się wyprowadziła z tego mieszkania co je wspólnie kupiliśmy i żeby je sprzedać i podzielić. A przecież mieszkałam w nim razem z dziećmi. Ale co go to obchodzi ;/

yetsize22

Posty: 19

 
Ja to mam szczerą nadzieję, że nam rozwód nie grozi. Bo nie dość, że to stres i nerwy, ale też spore koszty. W końcu ktoś tego prawnika i koszty sądowe musi zapłacić.

WeryGOOG

Posty: 36

 
Mam nadzieję, że my z mężem się nigdy nie rozwiedziemy, choć jakby popatrzeć w statystyki to mamy małe szanse na przetrwanie. Na szczęście statystyki kłamią i tej wersji się będę trzymać:)

E-GOista

Posty: 26

 
Najgorsze co może być to rozwód z orzekaniem winy. Trzeba wywlekać wszystkie brudy na światło dziennie. Straszne. Mam to za sobą niestety, także wiem o czym piszę.

Asd7

Posty: 21

 
Teraz to trzeba przyznać, że kancelarie muszę mieć niezłe obroty przez tę plagę rozwodów. Z tego co ja wiem to najcięższy jest 10 rok małżeństwa, wtedy jest największy kryzys i wiele par nie daje rady.

stanhold43

Posty: 19

 
Rozwód prawie zawsze jest bolesny, mniej lub bardziej. Trudno uniknąć nerwów, ale na pewno dobry prawnik trochę je zmniejszy. W moim przypadku sprawę o podział majątku poprowadziła Katarzyna Pawłowska z kancelarii z ulicy Stach Świstackiego we Wrocławiu. Sympatyczna kobietka, z dużą wiedzą i doświadczeniem w takich rodzinnych sprawach. Była bardzo delikatna, ale na sali sądowej skuteczna. Majątek został podzielony na moją korzyść, to jest tzw. nierówny udział.

kamap92

Posty: 24

 
Najlepiej to jest się ugadać z drugą połową, żeby nie robić jakiś akcji pt orzekanie o winie. Ale wiadomo nie zawsze jest to możliwe. Sama przeżyłam taki trudny rozwód i do dziś go odchorowuję.

AnaLI

Posty: 27