ośrodek terapii uzależnień

ośrodek terapii uzależnień

Jedna sprawa nie daje mi spokoju. Otóż moja przyjaciółka poślubiła gościa, który lubi popić. Zawsze jak ich odwiedzam (przynajmniej raz w tygodniu), to zauważam puste butelki, a oni wydaja się skacowani. Jak pytam czy mieli imprezę to zaprzeczają. Wiem, że mieli problemy i próbują je zapijać. Co robić.

Kitas

Posty: 8

 
Najważniejsze to chcieć, żeby ktoś nam pomógł. Sama przez długi czas udawałam, że moje picie jest w porządku. Dopiero jak któregoś dnia obudziłam się w obcym domu, bez portfela i telefonu doszło do mnie, że przesadzam. Nikt mi tego nie powiedział, sama musiałam to zrozumieć i zacząć się leczyć.

sheinsane

Posty: 25

 
Te grupy AA to ciężka sprawa, bo można naprawdę źle trafić. usunięto fragment Moim zdaniem lepiej raz zapłacić za mega fachową poradę niż chodzić 3 miesiące na coś bez skutku.

kluwers

Posty: 19

 
Próbowałem się leczyć, bo wydawało mi się, że jest ze mną coraz gorzej, jednak te spotkania nic mi nie dawały, tylko nakręcały ochotę na picie. Też uważam, że tylko „zamknięty” ośrodek jest w stanie cokolwiek naprawić.

22elzo

Posty: 27

 
Chodziłem na zwykłe terapie kilka miesięcy i byłem zadowolony, jednak te powroty do domu i pokusa, żeby kupić sobie alkohol były silniejsze ;/. Dopiero jak zacząłem się leczyć stacjonarnie w ARCUS (http://arcus-uzaleznienia.pl/ ) to po prostu zeszła ze mnie ta ciągła chęć wypicia. Można powiedzieć, że oduczyłem się kupowania %

Strachuuu3

Posty: 34

 
Sam szukam profesjonalnych specjalistów i ośrodków terapii uzależnień. Słyszałem wiele dobrego o ARCUSIE w Golęczewie, ale jeszcze nie miałam odwagi, żeby tam napisać.

xacax

Posty: 15

 
Jezu co się dzieje, że tyle młodych ludzi pije! Dobrze, że w tych czasach jest tyle miejsc, w których możecie szukać pomocy, bo jeszcze nie tak dawno to wszyscy pili i nikt sobie z tego nic nie robił. Dobrze, że wszystko się zmienia.

Lupusx

Posty: 21