Garnitury ślubne

Garnitury ślubne

Witam. Szukam osób które kupiły outletowe lub używane garniury ślubne – 50% albo i więcej – chodzi mi o takie naprawdę dużo niższe ceny. Byliście zadowoleni, czy za drugim razem kupilibyście nowy?

Robuś

Posty: 6

 
Oj szkoda, po co tak wcześnie kupował, jak wiedział, że ma tendencję do tycia? A poza tym przytyć tuż przed ślubem – odważnie. Ja robiłam wszystko, żeby schudnąć i wyglądać jak najlepiej...

daga45

Posty: 13

 
Fajna strona ten komis i niektóre rzeczy widzę są naprawdę tanie. Ja co prawda jeszcze nie planuję ślubu, chociaż mój chłopak coś przebąkuje co jakiś czas, że musi mi się oświadczyć, ale pewnie do tego jeszcze daleka droga.

Mnert67

Posty: 7

 
Mój mąż tak kupił, ale nie przez internet, tylko od znajomego, który miał garnitur na jakąś tam wielką uroczystość, ale ostatecznie nie poszedł, a garniak kosztował chyba ze dwa tysiące i tamten wcale go nie potrzebował. Kolor piękny, takiego ciemnego granatu i bardzo mi się podobał, bo dekoracje też mieliśmy w takim kolorze.

matek562

Posty: 10

 
Powiem wam, że mój luby to sprzedał garnitur już tydzień po ślubie. Dla porównania ja suknię sprzedałam dopiero po dwóch latach. Na garnitury jest jednak większe zapotrzebowanie z tego, co widzę. Albo po prostu różnice w nich są tak niewielkie, że szybciej znajdzie się chętny.

heeroo

Posty: 7

 
Z tego, co zdążyłam zauważyć, to panowie zdecydowanie rzadziej sprzedają swoje stroje do ślubu z prostego względu – garnitur jest bardzo uniwersalny, a jak nie przytyjesz albo nie zmieni się drastycznie moda, to można go jeszcze przez długi czas nosić. Kobieta sukni ślubnej już nie założy.

Reg00

Posty: 23

 
Ja nie znam nikogo, kto sprzedawał swój garnitur ślubny, ale w sumie też nie rozmawiałam z ludźmi na ten temat. Może sprzedają, jak mają takie charakterystyczne to pewnie nie chce im się tego trzymać w szafie, bo tylko na tym stracą.

Kitas

Posty: 11

 
Mój mąż sprzedał swojemu kuzynowi, a tak naprawdę to oddał za symboliczne 200 zł. Kuzyn męża ma taki sam wzrost i podobną budowę ciała, a potrzebował garnituru na studniówkę, więc się dogadali.

MShR

Posty: 18

 
A nie można było oddać do sklepu tego garnituru, jak nie był używany i miał jeszcze metki? Trzeba było spróbować, może by przyjęli w nieco niższej cenie.

gargulek5

Posty: 5

 
Ja kupowałem garnitur dokładnie na tej stronie komisslubny.pl/garnitury-slubne i jestem zadowolony. W sumie to nie na stawiałem się jakoś konkretnie, że coś kupię, ale raz na jakiś czas sobie odświeżyłem i przeglądałem. Pewnego dnia trafiła mi się oferta z tego samego miasta, a facet mieszkał dosłownie kilka ulic dalej, więc stwierdziłem, że co mi szkodzi i podjechałem tam. Garnitur przymierzyłem, w sumie wszystko pasowało, ale krawcowa skróciłam nogawki od spodni chyba o 3 cm i leżał jak ulał.

Agmars

Posty: 5